ITAKA HOLDINGS intensywnie organizuje powroty klientów z kierunków dotkniętych zakłóceniami w ruchu lotniczym. Do Polski wrócili już turyści z Maskatu, a kolejne loty obejmują m.in. Oman, ZEA, Katar, Seszele, RPA i Mauritius. Z Salalah wróci ponad 900 osób.
Priorytetem dla ITAKA HOLDINGS pozostaje bezpieczeństwo klientów oraz zapewnienie im możliwie sprawnego powrotu do Polski. Od kilku dni touroperator intensywnie organizuje transport turystów z kierunków, w których wystąpiły zakłócenia w ruchu lotniczym.
Do kraju wrócili już klienci przebywający w Maskacie – lotami z 4 marca do Warszawy i Katowic.
6 marca z Salalah do Warszawy, Katowic, Poznania i Wrocławia wyleciało ponad 900 klientów biura. Kolejny rejs z Salalah do Warszawy dla ponad 180 osób zaplanowano na 9 marca.
Turyści wracają również z dalszych kierunków: Australii (6 marca), Seszeli (6 i 7 marca), RPA (8 i 9 marca) oraz Mauritiusa (8 i 11 marca). Dodatkowo specjalne samoloty repatriacyjne zabiorą turystów ze Sri Lanki (8 marca) i Malediwów (9 marca). Pozostałe powroty organizowane są sukcesywnie z wykorzystaniem najbliższych dostępnych połączeń.
Dotyczy to także klientów przebywających w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Linie Emirates i flydubai częściowo wznowiły operacje, dzięki czemu część turystów wróciła już do Polski. Kolejne loty zaplanowano na 8, 9, 11 i 13 marca.
Turyści przebywający w Katarze są transferowani do Arabii Saudyjskiej, skąd 7 marca wrócili do Polski specjalnym samolotem.
Klienci oczekujący na powrót pozostają w hotelach, a ich ubezpieczenie zostało automatycznie przedłużone do czasu powrotu do kraju. Jednocześnie touroperator przedłużył zawieszenie lotów do Omanu do 27 marca włącznie.
– Cały czas monitorujemy sytuację i prowadzimy intensywne rozmowy z liniami lotniczymi, aby zapewnić klientom jak najszybszy i bezpieczny powrót – podkreśla Piotr Henicz, wiceprezes ITAKA HOLDINGS. MBG