Europejskie porty lotnicze i linie apelują o zawieszenie systemu EES przed szczytem wielkanocnym. Rosnące kolejki na granicach mogą oznaczać nawet kilkugodzinne opóźnienia dla turystów i podróżnych biznesowych.
Europejskie organizacje branżowe ACI Europe i Airlines for Europe ponownie wzywają do zawieszenia wdrażania systemu Entry-Exit System (EES) przed okresem wielkanocnym. Ich zdaniem zakończenie fazy przejściowej w tym czasie może poważnie zakłócić ruch pasażerski.
Z danych zebranych na lotniskach wynika, że sytuacja na przejściach granicznych systematycznie się pogarsza. W godzinach szczytu czas oczekiwania sięga już dwóch godzin, a w niektórych portach jest jeszcze dłuższy. Dzieje się tak mimo stosowania przez służby graniczne częściowego lub pełnego zawieszania procedur EES w momentach największego ruchu.
Kolejne etapy wdrożenia – pełna rejestracja obywateli państw trzecich od 31 marca oraz zakończenie okresu przejściowego 9 kwietnia – mogą dodatkowo pogorszyć sytuację. Po tym terminie państwa UE stracą możliwość elastycznego zawieszania systemu w odpowiedzi na przeciążenia.
Przedstawiciele branży ostrzegają, że pasażerowie podróżujący do strefy Schengen muszą liczyć się z jeszcze dłuższymi kolejkami. Apelują do Komisji Europejskiej o utrzymanie możliwości czasowego ograniczania działania EES przynajmniej przez sezon letni 2026, a w razie potrzeby także w kolejnych okresach szczytowych.
Wśród głównych problemów wskazują niedobory personelu, awarie kiosków samoobsługowych, ograniczone wykorzystanie bramek automatycznych oraz wątpliwości dotyczące stabilności centralnego systemu IT. Dodatkowo aplikacja do wstępnej rejestracji działa na razie tylko w nielicznych krajach.
Eksperci podkreślają, że nowe procedury mogą szczególnie dotknąć podróżnych biznesowych. Nawet niewielkie wydłużenie odprawy na pasażera, przy dużym natężeniu ruchu, może przełożyć się na wielogodzinne opóźnienia i spadek efektywności podróży. MBG