Branża turystyczna musi przyzwyczaić się do funkcjonowania w warunkach ciągłej niepewności. Kryzysy nie są już wyjątkiem, lecz stałym elementem rzeczywistości – uważa ekspertka ekonomiczna niemieckiej telewizji ARD, Anja Kohl. Podczas konferencji biznesowej Lufthansa City Center przekonywała, że biura podróży mają szansę umocnić swoją pozycję, jeśli połączą możliwości sztucznej inteligencji z profesjonalnym doradztwem i budowaniem zaufania klientów.
Zdaniem Kohl świat biznesu przechodzi obecnie jednocześnie kilka głębokich transformacji. Cyfryzacja, rozwój AI, dekarbonizacja oraz zmiany na rynku pracy wpływają na funkcjonowanie przedsiębiorstw szybciej niż wcześniejsze rewolucje gospodarcze, pisze portal Reise vor-9.
Ekspertka podkreśliła, że firmy nie mogą czekać na moment pełnej przewidywalności. Nawet największe koncerny technologiczne nie wiedzą dziś, w jakim kierunku rozwinie się sztuczna inteligencja, mimo to już wdrażają rozwiązania, które niekiedy podważają ich dotychczasowe modele biznesowe. – Kto zwleka z działaniem, zostanie w tyle – oceniła.
Według Anji Kohl branża turystyczna od lat funkcjonuje w warunkach nieustannych zakłóceń. Pandemia, zagrożenie terrorystyczne, wojny, recesje, strajki, katastrofy naturalne czy napięcia geopolityczne sprawiły, że organizatorzy podróży i agenci nauczyli się działać pod presją.
To doświadczenie może dziś okazać się cennym atutem. Jak zauważyła ekspertka, przedstawiciele turystyki wielokrotnie wykazywali się lepszymi umiejętnościami zarządzania kryzysowego niż zawodowi menedżerowie odpowiedzialni za takie sytuacje.
Obecnie dodatkowym wyzwaniem są wojna na Bliskim Wschodzie, niestabilność siatek połączeń lotniczych, rosnące ceny energii oraz napięcia geopolityczne. Mimo to popyt na podróże utrzymuje się na wysokim poziomie. Zdaniem Kohl paradoksalnie niepewność świata wzmacnia u wielu osób potrzebę wyjazdów.
Ekspertka przewiduje, że w najbliższych latach podróżowanie nie stanieje. Rosnąca inflacja i spowolnienie gospodarcze ograniczają możliwości finansowe konsumentów, a dla linii lotniczych jednym z największych kosztów pozostaje paliwo lotnicze. Wahania cen ropy bezpośrednio wpływają na rentowność przewoźników. Konsekwencją będą wyższe ceny biletów, dostosowywanie liczby oferowanych miejsc oraz bardziej selektywne planowanie siatek połączeń. MBG