Od kwietnia br. na przejściach granicznych Unii Europejskiej w pełni działa Europejski System Wjazdu/Wyjazdu (EES), wdrażany stopniowo od października 2025 r. System rejestrujący przekraczanie granic przez obywateli państw spoza strefy Schengen opracowano m.in. po to, by usprawnić obsługę pasażerów na przejściach. W ostatnich miesiącach media donoszą jednak o chaosie na wybranych europejskich lotniskach i kolejkach, które się tam tworzą się w związku z przedłużającymi się kontrolami biometrycznymi. Mocno odczuwają to zwłaszcza Brytyjczycy, jedna z najchętniej podróżujących nacji na świecie.
Badania przeprowadzone wśród nich przez firmę badawczą YouGov pokazują jednak, że utrudnienia mają niewielki wpływ na ich plany podróżnicze.
Jak informuje portal Travelweekly, 75 proc. badanych słyszało doniesienia o opóźnieniach spowodowanych przez nowy system wjazdu/wyjazdu. Wśród badanych, którzy podróżowali do Europy w ostatnim miesiącu, najczęściej zgłaszanym doświadczeniem są kolejki do rejestracji danych biometrycznych, dłuższe kolejki do kontroli paszportowej lub granicznej, oraz dodatkowe kontrole paszportowe lub dokumentów. 27 proc. twierdzi, że EES wydłużył czas ich podróży. Jednocześnie 37 proc. nie doświadczyła żadnego z tych problemów.
Jednocześnie 15 proc. badanych przyznało, że podróżowało do Europy w ostatnim miesiącu, 39 proc. planuje podróż do Europy w ciągu najbliższego roku, a 5 proc. twierdzi, że ma za sobą taką podróż i przygotowuje się do kolejnej. Tylko 17 proc. deklaruje, że prawdopodobnie zmieni przyszłe podróże do Europy po niedawnym doświadczeniu z EES. MO