Segment turystyki zagranicznej w krajach OECD osiągnął w 2025 roku rekordowy poziom. Liczba zagranicznych przyjazdów wzrosła do 847 mln, czyli o 3,4 proc. rok do roku. OECD ostrzega jednak, że dalszy rozwój sektora będzie zależał od jego odporności na konflikty geopolityczne, skutki zmian klimatu i zmieniające się zachowania podróżnych.
Z raportu OECD Tourism Trends and Policies 2026 wynika, że po silnym odbiciu w 2024 roku branża utrzymała wzrost także w kolejnym sezonie. Około jedna trzecia państw członkowskich spodziewa się, że wyniki turystyki w 2026 roku będą jeszcze lepsze, ale organizacja podkreśla, że wymaga to lepszego przygotowania na kryzysy i większej elastyczności.
OECD wskazuje, że konflikt na Bliskim Wschodzie zakłócił globalne przepływy turystyczne, podniósł koszty przewoźników i osłabił zaufanie podróżnych, zwłaszcza na rynkach zależnych od połączeń przez państwa Zatoki Perskiej. Dodatkowym wyzwaniem są ekstremalne zjawiska pogodowe oraz niepewność gospodarcza.
Zmieniają się też preferencje turystów. Coraz większe znaczenie mają cena, bezpieczeństwo i przewidywalność podróży. W efekcie wielu wybiera bliższe, znane kierunki, krótsze wyjazdy i tańsze oferty. OECD apeluje, by rządy i branża uwzględniały te trendy przy planowaniu kolejnych sezonów.
W porównaniu z 2019 rokiem największy wzrost liczby zagranicznych gości odnotowała Japonia, a następnie Norwegia i Dania. Grecja również przekroczyła poziom sprzed pandemii, osiągając wynik o ok. 11 proc. wyższy niż w 2019 roku. W 2025 roku dwucyfrowe wzrosty zanotowały Finlandia, Japonia, Korea Południowa i Norwegia, natomiast spadki objęły m.in. Kanadę, Niemcy, Irlandię i USA. Najtrudniejsza sytuacja utrzymuje się w Izraelu.
Sekretarz generalny OECD Mathias Cormann podkreśla, że turystyka nadal generuje miejsca pracy, wzrost gospodarczy i wpływy podatkowe. Jego zdaniem kluczowe będą lepsze zarządzanie ruchem turystycznym, przygotowanie na kryzysy oraz dostosowanie sektora do ryzyk geopolitycznych, ekonomicznych i klimatycznych. MBG