Strona główna  |  Prenumerata  |  Wydawnictwo  |  Wydania cyfrowe  |  Kontakt  |  Reklama

 
Ludzie branży

»

  |   A  |   B  |   C  |   D  |   E  |   F  |   G  |   H  |   I  |   J  |   K  |   L  |   M  |   N  |   O  |   P  |   R  |   S  |   T  |   U  |   W  |   Z  |   Ł
Piotrowski Jakub - sylwetka

Stawiam na sprzedaż bezpośrednią

Jakub Piotrowski uważa, że podstawą pracy agenta jest dobra znajomość produktu. Jakub Piotrowski z Kępna, właściciel Biura Podróży Kuba Tour, to kolejny agent turystyczny z grona 14 nominowanych do tytułu Agenta Roku w konkursie „Wiadomości Turystycznych” (edycja 2018), którego przedstawiamy bliżej na naszych łamach. 

Nelly Kamińska

Jakub Piotrowski prowadzi swoje biuro od 2007 roku. Wcześniej jeździł po świecie jako turysta. Jak przyznaje, jest wielkim pasjonatem turystyki czarterowej, odkąd tylko ta forma wypoczynku pojawiła się w ofercie polskich biur podróży. - Uwielbiam zwiedzać w ten sposób świat - mówi agent.

W miarę jak nabierał doświadczenia, poznawał coraz więcej krajów, coraz lepiej orientował się w ofercie, jego wymagania co do poziomu obsługi w biurach turystycznych rosły. - Zauważyłem istotną lukę na rynku. Kilkanaście lat temu trudno było znaleźć w moim regionie agenta, który znałby się na ofercie, potrafił w sposób profesjonalny obsłużyć klienta i dobrze przygotować go do wyjazdu. I wtedy narodził się pomysł, żeby samemu się tym zająć - wspomina Piotrowski. - Nie miałem doświadczenia w sprzedaży agencyjnej, ale dzięki podróżom miałem sporą wiedzę o produkcie. W tajniki zawodu wprowadził mnie również mój kuzyn Jacek, który wówczas prowadził własne biuro agencyjne,  za co jestem mu bardzo wdzięczny - dodaje.

Kryzys gospodarczy

Rok 2007, jak się okazało, nie był najlepszym rokiem na zakładanie własnego biznesu. Wtedy zaczął się pamiętny kryzys, który wstrząsnął światową gospodarką i którego szczyt przypadł na dwa kolejne lata. Będąca na rozruchu firma Piotrowskiego musiała dodatkowo borykać się ze skutkami globalnej zapaści gospodarczej. - Wiele razy byłem bliski zamknięcia interesu, ale upór, wytrwałość, cierpliwość i wsparcie najbliższych pozwoliły mi przetrwać najtrudniejsze chwile. Po kryzysie odbiliśmy się od dna i wyszliśmy na prostą. Dziś uważam, że zamykając biuro w tamtym okresie, popełniłbym chyba największy błąd w życiu - mówi agent.

Jakub Piotrowski udowadnia, że operując nawet na tak małym rynku jak Kępno, które liczy zaledwie 15 tysięcy mieszkańców, można wyróżniać się w sprzedaży i mieć wysokie notowania u touroperatorów. B.P. Kuba Tour, jako jedyne biuro w mieście, jest prestiżowym agentem Itaki. Jest również autoryzowanym agentem Corala i co roku zdobywa nagrody Starway, którymi Coral nagradza za najlepszą sprzedaż, a także numerem jeden, jeśli chodzi o ubiegłoroczną sprzedaż, wśród agentów Grecosa.

Jak osiąga się tak dobre wyniki? - Uważam, że podstawą jest znajomość produktu połączona z umiejętnością rozpoznania potrzeb klienta. Dobrze znając ofertę, w 90 procentach przypadków trafia się w jego gusta - mówi Jakub Piotrowski. - Stawiam na sprzedaż bezpośrednią, lubię porozmawiać z klientami, przedstawić im ofertę przy biurku. Obawiam się jednak, że w niedalekiej przyszłości powszechną praktyką stanie się wysyłanie ofert e-mailem. Nazywam to syzyfową pracą, bo trudno jest w ten sposób cokolwiek sprzedać. Na podstawie zdawkowych informacji od klienta zawartych w wiadomości nie da się określić jego potrzeb wyjazdowych - dodaje agent.

Nowe pokolenie

Właściciel B.P. Kuba Tour zauważa, że zmiany, które zachodzą we współczesnym świecie, nie stawiają agentów w najlepszej sytuacji. Do gry weszło nowe pokolenie cyfrowe, obyte i doświadczone w podróżowaniu, zmieniły się upodobania turystów, którzy coraz częściej omijają biura agencyjne i kupują wyjazdy przez internet albo decydują się na samodzielne składanie pakietów. Zdaniem Jakuba Piotrowskiego proces ten będzie postępować. - Dlatego musimy przekonywać klientów, że wygodniej jest podróżować z touroperatorem i spędzać wakacje pod jego parasolem ochronnym, pokazywać im korzyści płynące z kupna całego pakietu. W biurze klient oszczędza czas i nerwy, załatwiając wszystko jednym podpisem, a później jedzie na wakacje i o nic się nie musi martwić, bo wszystko ma podane na tacy - mówi Jakub Piotrowski.

Zarówno agenci, jak i touroperatorzy powinni robić wszystko, by klienta zatrzymać. Czasem jednak zdarza się, że po kilku miesiącach od sfinalizowania umowy z klientem touroperator powiadamia o zmianie miejsca czy daty wylotu albo hotelu. -To jedna z największych uciążliwości w naszej pracy. W ten sposób mogę bardzo łatwo stracić klienta, który na wszelkie zmiany reaguje źle. Muszę więc albo przekonać go, by zaakceptował nowe warunki, albo szukać dla niego nowej oferty, co oznacza podwójnie wykonaną pracę. Nie mogę dopuścić do tego, by klient odstąpił od umowy, bo wtedy stracą na tym wszystkie strony. Rozumiem, że czasami nie da się uniknąć zmian, ale w takich przypadkach organizatorzy powinni zadbać o to, by klient na nich zyskał, a nie stracił. Nie zapominajmy też o tym, że dla klienta umowa z biurem podróży ma wymiar nie tylko materialny. Wakacje to jego marzenia - podkreśla Jakub Piotrowski. 


Curriculum vitae
Jakub Piotrowski urodził się 14 czerwca 1978 roku w Wieluniu. Jest absolwentem Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza w Częstochowie (Wydział Przyrodniczo-Matematyczny) oraz Politechniki Częstochowskiej (Wydział Zarządzania). Przed założeniem własnego biura pracował jako przedstawiciel handlowy w różnych branżach. Jest żonaty, ma 10-letniego syna. Jego hobby to rodzinne wyjazdy turystyczne i motoryzacja, zarówno ta najnowsza, jak i klasyczna z lat 70. i 80. XX wieku.

 

powrót

 
Sylwetka

»



» Czesław Płoński, właściciel Biura Podróży Nowator »więcej
Newsletter

»

Zamów newsletter