Strona główna  |  Prenumerata  |  Wydawnictwo  |  Wydania cyfrowe  |  Kontakt  |  Reklama

 
Ludzie branży

»

A  |   B  |   C  |   D  |   E  |   F  |   G  |   H  |   I  |   J  |   K  |   L  |   M  |   N  |   O  |   P  |   R  |   S  |   T  |   U  |   W  |   Z  |   Ł
Alicja Redlich-Michalska - sylwetka

Robię w życiu to, co kocham

Alicja Redlich-Michalska uważa, że przyszłość biur podróży to specjalizacje kierunkowe.

Czym dla właścicielki kieleckiego biura turystycznego Abex jest sukces? To możliwość robienia w życiu tego, co się kocha. – Ja uwielbiam podróżować. Od ponad 20 lat prowadzę biuro turystyczne i udaje mi się tę pasję realizować; niezaprzeczalnie osiągnęłam sukces – mówi z uśmiechem Alicja Redlich-Michalska. Dodaje, że jego miarą jest też to, że zdołała wokół biura stworzyć sporą grupę oddanych klientów, którym pomaga w realizacji ich podróżniczych marzeń. Ta grupa stale się powiększa.

Prowadząc biznes, trzeba być konsekwentnym

Sukces ten, zaznacza, jest okupiony ciężką pracą. – Na co dzień kieruję się mottem: jeśli nie zmienisz kierunku, dotrzesz tam, dokąd zmierzasz. Moja praca polega głównie na współpracy i koordynowaniu działań, ale aby to robić, muszę mieć wizję tego, co chcę osiągnąć, by potem móc konsekwentnie realizować wyznaczone cele. To wymagające zadanie, bo BT Abex prowadzi szeroką działalność, jesteśmy m.in.: touroperatorem, przewoźnikiem i agentem. Każda z tych gałęzi rządzi się swoimi prawami, wymaga podejmowania nieco innych działań i decyzji oraz reagowania na różne trendy. Jeśli jednak wiem, dokąd zmierzam, dużo łatwiej jest mi prowadzić biuro we właściwym kierunku – wyznaje właścicielka. Dodaje, że rola touroperatora jest chyba najprzyjemniejsza. Jako osoba ciekawa świata uwielbia układać programy bliższych i dalszych wycieczek, wplatając w nie atrakcje i miejsca nietypowe, a potem – jako pilot – pokazywać je turystom. Pomimo sporego doświadczenia wciąż dużo czasu poświęca na pogłębianie fachowej wiedzy, wyłapywanie lokalnych smaczków, historii i anegdot, którymi później dzieli się z klientami. Wychodzi z założenia, że od pilota w dużym stopniu zależy to, jak turyści zapamiętają konkretne miejsca, więc zawsze stara się pokazywać im je z jak najciekawszej strony, bez względu na to, czy chodzi o atrakcje na Seszelach, czy w Zamościu.

Podkreśla też, że jest mocno zaangażowana w działalność transportową. – Weszłam w nią przypadkowo kilkanaście lat temu. Nigdy bym nie przypuszczała, że stanie się ona jednym z filarów biura. Dziś mając rozmaite samochody, jesteśmy m.in.: stałym kontrahentem Sindbada, wynajmujemy pojazdy firmom i organizujemy wycieczki dla małych grup. Nie wykluczam, że w przyszłości rozwiniemy ofertę transportową, choć tu potrzebna jest najpierw dokładna analiza potrzeb i możliwości rynku. Nie wystarczy przecież zakupić kolejne pojazdy, trzeba też zadbać, żeby na siebie zarabiały, zadbać o satysfakcję tak klientów, jak i użytkujących je pracowników. Można tego dokonać m.in.: poszerzając w odpowiednim kierunku oferty wycieczek – przekonuje właścicielka.

Nie rozmieniam się na drobne

Alicja Redlich-Michalska odważnych decyzji się nie boi. Jako absolwentka fizyki nie wiązała swojej zawodowej przyszłości z turystyką, ale pierwsza poważna podróż zagraniczna – do Tajlandii – zmieniła jej podejście do obranej drogi zawodowej (wtedy nauczała fizyki w szkole). – Podczas tej 3-tygodniowej wyprawy zrozumiałam, że siedzenie tylko i wyłącznie za biurkiem to nie to, co chciałabym robić w życiu. Wiedziałam, że muszę mieć zajęcie, które umożliwi mi podróżowanie. Kiedy więc znajomy powiedział, że ma lokal do wynajęcia, z którym nie ma co zrobić, zdecydowałam, że otworzę w nim biuro podróży. Zaryzykowałam – wspomina właścicielka.

Od początku, mimo wielu wyzwań, Alicja Redlich-Michalska dobrze sobie radziła. Nie bez znaczenia był fakt, że miała już doświadczenie w pracy w branży turystycznej: wcześniej współpracowała z kilkoma organizatorami jako pilot. Pozyskana w praktyce wiedza bardzo przydała się, kiedy jako organizator sama zaczęła układać programy. Wsparciem merytorycznym służyli też znajomi bardziej doświadczeni w podróżowaniu. Jak mówi właścicielka BT Abex, do nauczania fizyki nigdy nie wróciła, ale umiejętności zdobyte na studiach wykorzystuje do dziś. – Ze studiów wyniosłam zdolność analitycznego myślenia. Zanim podejmę decyzję, oczywiście analizuję wszystkie za i przeciw, ale nie rozmieniam się na drobne. Szybka kalkulacja zazwyczaj wystarcza do tego, by podjąć decyzję. To bardzo ułatwia pracę – mówi Alicja Redlich-Michalska.

Dziś właścicielka kieruje kilkuosobowym zespołem pracowników. Patrząc w przyszłość, zastanawia się natomiast nad wejściem w specjalizacje. – Rozważam poszerzenie oferty dla seniorów, z którymi już dziś mocno współpracujemy, np.: obsługując miejscowy uniwersytet Trzeciego Wieku. Ta grupa to bardzo wdzięczny typ turysty. Chciałabym także skoncentrować się mocniej na kilku kierunkach, np. ukochanej Grecji czy Gruzji, bo myślę, że właśnie specjalizacje kierunkowe to jest przyszłość biur podróży.


Curriculum vitae

Alicja Redlich-Michalska, urodzona w Kielcach, absolwentka fizyki i podyplomowych studiów marketingu i zarządzania. W początkach kariery zawodowej uczyła fizyki, później prowadziła działalność gospodarczą. W latach 90. otworzyła BT Abex, którym kieruje do dziś. Jest członkiem zarządu ROT woj. świętokrzyskiego, gdzie zasiada w komisji rewizyjnej, członkiem Staropolskiej Izby Przemysłowo-Handlowej i wiceprezesem izby gospodarczej Grono Targowe Kielce.


Małgorzata Orlikowska

 

powrót

 
Sylwetka

»



» Alicja Redlich-Michalska z Kielc, właścicielka Biura Podróży Abex »więcej
Newsletter

»

Zamów newsletter