W środę wieczorem Wenezuelę nawiedziły dwa silne trzęsienia ziemi. Pierwsze miało magnitudę 7,2 w skali Richtera, a drugie (do którego doszło niecałą minutę później) – 7,5, po nich nastąpiły wstrząsy wtórne. Epicentrum znajdowało się w mieście Moron znajdującego się niecałe 200 km na zachód od stolicy kraju, Caracas. Według oficjalnych danych trzęsienia spowodowały śmierć co najmniej 32 osób, kolejne 700 to ranni. Jest też sporo zniszczeń. Z tego powodu zamknięto m.in. lotnisko w Caracas. Władze kraju ogłosiły stan wyjątkowy.
Podobne zdarzenia miały też miejsce w Azji. W czwartek rano czasu lokalnego doszło do wstrząsów w północnej Japonii. Ich siłę Japońska Agencja Meteorologiczna oceniła na 6,9 w skali Richtera. Choć epicentrum znajdowało się u wybrzeży prefektury Iwate, odczuli je również mieszkańcy Tokio.
Wstrząsy nie wywołały większych zniszczeń, niemniej zawieszono kursowanie wybranych linii kolejowych, odnotowano też 6 rannych. Władze poinformowały, że nie ma zagrożenia falą tsunami, ale należy zachować czujność, ponieważ w najbliższych dniach występuje zwiększone prawdopodobieństwo wystąpienia podobnych wstrząsów. MO, foto RNZ